sobota, 20 września 2014

Od Felix'a-c.d Claren

Miałem dziwny sen o...nie chcecie wiedzieć o czym. Zerwałem się do pionu. Uspokoiłem się widząc waderę. Dziwne że mój sen dotyczył jej...posiekanej na kawałki. Ble.Wzdrygnąłem się niezauważalnie.
-Już wstałaś.
Zauważyłem i ziewnąłem,odpędzając obłoczki snu.
-Tak.-odpowiedziała uśmiechając się. Odwzajemniłem do i przeciągnąłem się.
-Jeszcze jakaś 1/3 klanu i możemy dać sobie spokój z oprowadzaniem.
Spojrzała na mnie zdziwiona.
-No co? To duży klan. Kiedyś było ty jakieś...pięćdziesiąt wilków. Albo i więcej.
Zatraciłem się w wspomnieniach.
-Byłeś tu przed kataklizmem?-zapytała.
No i dawaj opowiadać.
-Tak. Miałem tu całą rodzinę. Braci,matkę,ciocie i wujków. Nawet Alfę uznawałem jako rodzinę,dlatego że opiekowała się moją mamą,a kiedyś moją babcią. Przyjaźniłem się ze szczeniakami Alphy.  Nawet się w jednej zakochałem. Szczenięca miłość-zaśmiałem się pod nosem- Nic poważnego.
Ruszyliśmy dalej łąką,a ja opowiadałam o sobie.
-Miałem żywioł wody,ale zmienił się jak wpadłem w śpiączkę. Teraz mam ogień.
Zademonstrowałem jej w taki sposób że jedna moja część płonęła,a druga ociekała wodą.
-Widzisz?-powiedziałem otrzepując się i gasząc płomienie,wysuszając futerko.
Szliśmy dalej ,a ja nawijałem.
-A może ty coś o sobie powiesz?Hm?
Zapytałem uśmiechając się i z zaciekawieniem unosząc brew.
<Claren?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz