wtorek, 16 września 2014

od Sombry cd Thundera

Chciało mi się płakać. W moim życiu nie ma miejsca na...
Nie mogę powiedzieć tego słowa. W moim gardle czuję gulę, która wciąż narasta próbując wydusić ze mnie łzy.
- CZY JESTEM TAKI ZŁY?!- usłyszałam nagle rozpaczliwy krzyk basiora. Basiora.
Ja muszę, muszę to zrobić.
Pobiegłam w stronę krzyków, a łzy leciały mi z oczu.Przed telewizorem przeszłości widzę moją rodzinę, wilki i ludzi - wszystko, co zmieniło moje życie w piekło. Tylko udaję twardą, ale sama siebie oszukuję. Łamię kolejnego wilka, przepełniając jego duszę bólem i niechęcią.
W chwili, gdy dobiegam na miejsce, nic mnie nie zatrzymuje. Pojawiam się na skale jak duch, oczekując, że mnie zauwarzy. Moje szkliste oczy rozmazywały mi przestrzeń, próbując dać życie kolejnym łzom. Zwalniam kroku tak, że słyszę swój oddech i oddech basiora.
On odwraca głowę i uważnie się na mnie patrzy. Czerwone oczy przestają iskrzyć czerwienią, a zmieniją się na bursztynowe.
- Ja... - wyduszam z siebie i przegryzam dolną wargę. - Nie powiedziałeś mi jak masz na imię.
Znalazłam pierwszą lepszą wymówkę, ale zdaję sobie sprawę, że chcę poprostu jego towarzystwa. Ja tego pragnę, ja to kocham.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz