Chodziłam samotnie po terenach klanu wody. Nagle spostrzegłam jakiegoś wilka. Nie chciałam z nikim rozmawiać więc odwróciłam się, ale jednak wilk usłyszał moje kroki i też się odwrócił. Spojrzał na mnie swoimi zółtymi oczami. Przeszły mnie dreszcze. "Oby, Firefox szybko się tu zjawiła, szybko, prosze!"-wołałam w myślach.Byłam wystraszona. Nie wiedziałam co ten wilk może mi zrobić. Zaczęłam się wycofywać. Kilka minut później z krzaków wyszła wadera, podeszła do tamtego basiora i spojrzała na mnie. Nagle przede mnie wyskoczyła Firefox. Wyszczerzyła kły i zawarczała na nieznajome wilki. W wadere uderzyła potężną kulą ognia a w basiora wycelowała ognistym biczem.
-Czego chcecie od mojej siostry!?-warknęła i rzuciła się na basiora.
Kid?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz