Wadera wyglądała jakby miała mnie za chwilę zabić, podeszła do mnie po czym walnęła mnie w pysk. Zatoczyłem się lekko do tyłu po czym mrugając oczyma spojrzałem na nią ze zdziwieniem.
-O co Ci..
-Śledzisz mnie! Mam dosyć! Nigdzie nie czuję się swobodnie, cały czas jesteś...wszędzie!
Spojrzałem z niedowierzaniem na waderę, tylko o to jej chodzi? Przecież mówione było, że po jej zachowaniu będę ją miał przez pewien czas na oku. A że ma już takie problemy z moim pyskiem, to nie moja sprawa. Jak chce, to niech mnie zignoruje, przecież nie będę się jej słuchał! Prychnąłem po czym ponownie ruszyłem przed siebie, jednak po chwili wadera złapała mnie za łapę. Spróbowała mi ją wykręcić, jednak skończyła na ziemi. Wlepiłem w nią chłodne spojrzenie błękitnych oczu i warknąłem ukazując kły. Wadera leżąc na ziemi lekko się skuliła i pisnęła.
-Nigdy więcej tak nie rób! - krzyknąłem - na prawdę spieszy Ci się na tamten świat!?
-Nienawidzę Cię - wysyczała przez zęby
-Nie musisz mnie lubić, musisz być jedynie posłuszna dla Alfy..jasne?
(Mozilla?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz