-Sakura! - krzyknąłem kiedy wadera pisnęła uderzona przez wrogiego wilka
Warknąłem i w ostatnim momencie uniknąłem bicza lądując kilka metrów dalej, przywołałem swoje niewidzialne wektory które wpierw złamały bicz. A następnie zwaliły agresywną waderę z łap.
-Czego chcecie.. - spojrzałem na nie morderczym wzrokiem
-Raczej czego ty chcesz od mojej siostry..
-Jesteście na moim terytorium i radzę wam mnie nie denerwować, chyba że nie chcecie dożyć kolejnego dnia - zmrużyłem oczy
Wilczyca coś burknęła pod nosem prubując wstać, jednak ja tylko prychnąłem i przygniotłem ją wektorem. Wadera krzyknęła z bólu a druga wadera zaczęła płakać.
-Kid! Przestań! - Sakura złapała mnie za łapę
Spojrzałem na swoją partnerkę, poniosło mnie ponieważ przestraszyłem się że coś jej się stało...Westchnąłem i uwolniłem te dwie agresywne wilki.
-Dobrze, macie dwie minuty na wyjaśnienie mi co tutaj robicie, jeśli nie zdążycie, osobiście połamię wam wszystkie kości...
(Mozilla?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz