niedziela, 28 września 2014

Od Mozilli CD historii Wilcza Księżniczka

-Dobrze-odparłam i ruszyłam za nim. Już po chwili znaleźliśmy się przy kolejnych drzwiach ozdobionych tym razem opalami. Jeleń je otworzył, a w środku była garderoba. Na jednej z skrzyń z ubraniami leżała piękna kotka. Miała błękitne oczy i brązowe futerko z żółtymi znakami. Po prostu piękność.
-Mozillo to bedzie twoja towarzyszka. Ma na imię Pearl. Jej zadaniem jest bronić cie od róznych niebezpieczeństw-odparła jedna z sów, Mirabella. Kotka zaprzestała mys swoje futerko i spojrzała na mnie.
-A więc to ty jesteś moją właścicielką. Długo czekałam na to by cię poznać o pani-powiedziała, zeszła ze skrzyni i ukłoniła mi się.
-Nie musisz się kłaniać. Mów mi Mozilla, Pearl-odparłam do kotki. Ta zaś wskoczyła na moje plecy i zamruczała.
-Możesz tam zostać-zaśmiałam się.
-Dobrze. Widze, że już sie poznałyście-powiedzial jeleń-Chodźmy dalej.
Poszliśmy dalej. Nastepnym pomieszczeniem okazała się moja komnata. Obejrzałam ją uważnie i jeleń, sowy i kotka oprowadzili mnie po całym zamku. Nie ukrywam, że zajęło to mnóstwo czasu. Może godzine?Może dwie?Pearl zeskoczyła mi z pleców i rozprostowała łapki. Usmiechnęła się do mnie i odrzekła:
-Zaprowadze cię do ogrodu.
-Dobrze-odparłam i poszłyśmy. W ogrozie było pieknie. Wszędzie róże i inne najrózniejsze kwiaty. Pearl położyła się na ławeczce obok kilku pięknych Nasturcji.
C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz