- Ale ja nigdy tego nie zrobię ! - odparłem warcząc.
- I chodźmy nie wiem co by się działo, nigdy nie odbiorę Ci życia ! - krzyknąłem obracając się do drzewa, i uderzając o nie głową.
Dlaczego akurat na nas to trafiło.
I tak jej nie zabije, bo kocham ją ponad wszystko.
- Ale to nie ty o tym decydujesz - odparła zasmucona.
- Ale tym razem zdecyduje o tym ja ! - odparłem patrząc tępo w drzewo.
Wadera rozpłakała się.
Stałem drapiąc wściekle drzewo.
Podszedłem do niej, chwyciłem ją za ramiona i delikatnie ją pocałowałem.
Zrobie wszystko dla Sombry, nawet jeżeli będę musiał się zabić.
Sombra ? Ale się dzieje XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz