sobota, 20 września 2014

Od Mozilli CD Kid`a

Dzisiaj byłam naprawde bardzo zdenerowowana a nawet nie wiem dlaczego. Westchnęłam ciężko i położyłam się na trawie. "Może on nie jest taki zły?A zresztą nieważne". Zamknęłam oczy i się wyciszyłam. Usłyszałam szumienie wiatru, wode z rzeki uderzającą o kamienie, trzepotanie skrzydeł wróbli, kroki lisów, szeleszczenie suchych liści i nagle na mój nos spadła kropla deszczu.Otworzyłam oczy i wstałam. "Jak zawsze deszcz musi wszystko psuść"-odparłam w myślach i pobiegłam w strone jaskini. Skryłam się w środku. Ułożyłam się na ziemii i oglądałam deszcz. Pioruny zaczęły grzmieć, rozpętała się burza. Wilki biegły w strone swoich jaskiń chcąc schronić się przed deszczem. Kilka nawet spytało się czy moga sie u mnie zatrzymać ale ja je ignorowałam i patrzyłam na chmury na niebie. Po kilku minutach zrobiłam się śpiąca i zasnęłam. Gdy się obudziłam słońce pięknie przygrzewało, wszędzie latały kolorowe liście, wilki spokojnym krokiem spacerowały i rozmawiały ze sobą. Gdy tak się temu przypatrywałam zaburczało mi w brzuchu. Udałam się na polowanie. Wypatrzyłam sobie dorodnego jelenia. Skoczyłam na niego gdy był blisko krzków, w których siedziałam ale, inny wilk także na niego skoczył i sie zderzyliśmy. Potoczyłam się na ziemie. Otzrepałam się i spostrzegłam, że to znowu.............był Kid. Nie, no on mnie naprawde śledzi. Mam tego dosyć!
Kid?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz