środa, 17 września 2014

Od Kanbana CD Juliette

Jakoś myśl że ktoś taki jak ja, mógł istnieć mnie przerażała. No może nie koniecznie posiadał tak jak ja czy Juliette znaki, bo to bardzo wyjątkowy dar. Ale tak czy siak czułem się dziwnie. Oczywiście, wierzyłem tej całej Valerii, jednak z początku nie potrafiłem. Spojrzałem na niebo po czym nieobecnym głosem odparłem:
-Skoro są te dwa połączenia między światami, nie wynika z tego nic dobrego. To nie jest normalne żeby dotarło do takiej wymiany. Moim zdaniem...to przez to, że ktoś uszkodził czasoprzestrzeń/wymiary to się dzieje. Ta wymiana, te katastrofy i tak dalej.. - stwierdziłem
-Nie mam pojęcia - Juliette westchnęła - Tak poza tym..ty zawsze masz takie dziwne pomysły, skąd Ci to przychodzi? - spojrzała na mnie
Zamrugałem oczyma nie za bardzo wiedząc o co jej chodzi.
-Czy to istotne? - zapytałem lekko rozdrażniony
-Nie, nie jest istotne. Tak tylko pytam, przepraszam...
Spojrzałem na nią jeszcze bardziej zdziwiony, za co ona przepraszała? Nigdy nie rozumiałem takich osób, które przepraszają za nic.
-Czasami to ja Cię po prostu nie rozumiem - parsknąłem śmiechem


(Juliette? 2 godziny czekałaś a takie gunwo wyszło)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz