wtorek, 16 września 2014

Od Sombry CD historii Thunder'a

Nie, nie mogłam się oderwać. Księżyc śwecił na nas,a moje słone szlaczki już prawie wyschły.
Czuję się, jakby ktoś mnie kochał. Jakby ktoś rozumiał mnie bardziejj, niż ja sama.
Łzy mi poleciały, dawno tak nie było. Nie jestem ufna z natury, jednak mam przeczucie, że Thunderowi mogę ufać. Mogę, chcę i robię to.
Całowaliśmy się, a gdy jego ciało ( nie, nic nie zaszło, to nadal tylko pocałunek XD ) się odemnie odsuwało, nie protestowałam choć początkowo próbowałam przytszymać Thundera przy sobie.
Odsuwaliśmy się, a gdy już wszystko się skończyło, ja już nie płakałam. Patrzyłam tylko na szczęśliwe, bursztynkwe oczy. Takie znajome i kochane...
- A jak ciebie zwą? - zapytał się dotykając mojego czubka nosa swoim.
- Mów mi Sombra. - odpowiedziałam szeptem i zamknęłam oczy

(Thunder? Jeej ^^ I na takie opka miałam ochotę!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz