niedziela, 28 września 2014

Od Luty

Padłam . Przewróciłam się na bok . Moje nogi uginały się pod swoim ciężarem . Byłam zdyszana . Ale musiałam dalej biec . Łania była blisko . Skoczyłam na opadłe drzewo , zachacyłam o gałęź . Spadłam z hukiem na łanie . Cyba jej kości połamałam . Rozerwałam jej kark i poczęłam jeść . Jadłam zachwanie gdyż bałam się że jakiś wilk mi ją zabierze a nie jadłam od tygodni . Połknełam ostatni kęns . Zobaczyłam wilka . Basior . Czarna sierść . Grzywka . Wysoki ... i poważny . Taki jak opisywała Strike . Zaczełam biec .
- Stój ! - Krzyknął z daleka . Począł mnie gonić . Znów skoczyłam przez pień i wzbiłam się w powietrze siadając na gałęźi . Basior przystanął tuż podemną .
- Chyba jej już nie znajde . - Pomyślał . Nagle gałąź pękła i runęłam na niego . Spadłam na prawy bok . Trochę zabolało .
- Nic Ci nie jest? - Spytał podenerwowany . - Kim jesteś i czemu uciekałas?
- Jestem Luta , Lutycja inaczej . Szukam tak zwanego ,, klanu wody '' i ,,Kida'' . - Powiedziałam . Wilk przystanął jedną łapą na mnie .
- To znalazłaś . - Powiedział .
- Moja krewna mówiła mi że ciotka Blue Eys tu mieszkała i nikt z nich nie żyje ... Został mi tylko tak zwany ,, Kid'' i chciałam go poznać . - Wilk pomógł mi wstać . Zaprowadził mnie do swojej jaskini . Usiedliśmy na sofach .
- Podobno Blue zhambiła naszą rodzinę czy to prawda? - Spytałam basiora. - Ten tylko spojrzał mi głęboko w oczy .
< Kid wiem nie mam weny?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz