poniedziałek, 15 września 2014

Od Valerii CD historii Kid'a

Spojrzałam się na Firefox i po chwili na tego basiora, Alfę Klanu Wody.
- Możesz chwilę jeszcze tu zostać? Chcę porozmawiać z Tobą i Firefox - spojrzałam się zdenerwowana na waderę, która udawała teraz najbardziej poszkodowaną
Basior prychnął i kiwnął głową na tak.
- A wracając do wcześniejszego, zwracaj się do mnie po imieniu em ... - urwałam patrząc się na basiora
- Kid. Death the Kid - powiedział
Przeszliśmy do jaskini narad. Zajęłam swoje miejsce i spojrzałam się na nic nie mówiącą Firefox.
- Dlaczego zaatakowałaś ... Kida - przekierowałam wzrok na basiora, bo nie byłam pewna czy mogę mówić mu skrótem, ale jakoś nie zwrócił na to uwagi - i jego partnerkę? Co spowodowało takie twoje zachowanie? - wadera milczała - Mówię coś do ciebie! - rąbnęłam łapą o stół i warknęłam
Wadera na to jedynie złożyła po sobie uszy i nadal milczałam. Wzięłam głęboki oddech i się uśmiechnęłam, co zdziwiło basiora.
- Wracając do sojuszu ... powiedziałeś, że go zrywasz. Ale czy taka jest twoja ostateczna decyzja?
- Co masz na myśli? - spytał chwytając wodnym biczem wymykającą się Firefox, która wróciła na swoje miejsce
- Wiesz, że nie urodziłam się tutaj, ale można powiedzieć, że znam przyszłość. Radzę Ci nie posuwać się do tego, a jeśli chodzi o to wszystko spróbuję wam to wynagrodzić, a co do sprawczyni - przekierowałam wzrok na waderę - Cóż. Niedawno dołączyła, ale zostaje omegą, a omegi nie mają lekkiego życia - zwróciłam się do wadery, która cały czas milczała i jedynie przysłuchiwała się naszej rozmowie lub ją ignorowała - A więc jak? - spojrzałam się na basiora, który chyba teraz wszystko obmyślał
- Ma być gorzej traktowana niż omega - zażądał
- Gorzej?! - odzyskała mowę, ale na nowo po chwili ucichła
- Mogę się zgodzić na ten warunek, jeżeli sojusz nie zostanie rozwiązany - powiedziałam

Kid?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz