środa, 17 września 2014

Od Juliette CD historii Kanban'a

-Tutaj to znaczy gdzie? - spytałam i zaczęłam się wokół siebie rozglądać, gdy po chwili kontem oka zauważyłam go
Zjechałam po zboczu w dół do niego. Zauważyłam, że coś trzyma w łapie i temu się przygląda.
- Co tam trzy... - przerwałam i z przerażeniem spojrzałam się na zwłoki mojej cioci nic nie mówiąc
Wszyscy zginęli ... wszyscy! Opuściłam głowę w dół próbując się jakoś opanować. Kanban zauważył mój stan i dotykając mojego ramienia przeteleportowliśmy się nad rzekę. Wskoczyłam na kamień, miałam nadal opuszczoną głowę.
- Przykro mi - powiedział i podstawił mi od oczy kryształ
- Skąd to masz ... ? - spytałam
- Miała to Zuko - wcisnął mi kryształ w łapę, a ja się zaczęłam mu przyglądać
Kryształ jak kryształ, nic nadzwyczajnego, ale był najpiękniejszym jaki widziałam. Obróciłam go w łapie i podstawiłam pod słońce. Widziałam w nim odbicie swoje i jakiegoś wilka. Od razu się odwróciłam za siebie, ale nikogo nie widziałam.
- Ty też widziałaś tego wilka?
- To nie tam zwykły wilk - zwróciłam mu uwagę - To Bóg Snow - przerwałam - Myślisz, ze to bogowie nasłali na niektórych śmierć i zatruli wszystko?
- Wątpię - powiedział

Kanban?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz